czwartek, 12 września 2013

Z dnia na dzień zrobiło się chłodno i mokro. Ale jeszcze przed dwoma dniami w słoneczny dzień przyglądałam się kąpiącym wróblom.
Fontanna na placu Kobzdeja jest malutka, to właściwie poidełko dla ptaków.


















 I przyszło dziewczę i spłoszyło ptaki.

niedziela, 8 września 2013

Dzisiaj wędrowałam po gdańskich podwórkach. Chciałam pokazać układ domu trójtraktowego ale muszę jeszcze trochę nad tym popracować. Pięknie odtworzone historyczne podwórko znajduje się na tyłach domu Uphagena ale wejście do niego niestety kosztuje. A u mnie z groszem bardzo krucho. Dzisiaj będą ptaki, spotkane na spacerze w nietypowych miejscach.
Na pierwszych zdjęciach kaczka krzyżówka w ruinach spichlerza na Wyspie Spichrzów. Wyglądała z okienka na drugim piętrze.


 Samotny kormoran w letnim skwarze odpoczywał na Krowim Moście.


 I kwiczoł spacerujący po... Motławie.



niedziela, 1 września 2013

I jeszcze niedzielny, popołudniowy spacer nad Motławą, w pobliżu budowy Muzeum II Wojny Światowej i renowacji nadbrzeża Motławy w pobliżu jej ujścia do Wisły.
 Po południu już słońce nie zagląda na Mariacką.
 Te niebieskie kontenery za mostkiem na kanale Raduni to już teren budowy.

 Mewy na Motławie.
 I statki pływające po niej.






 Po odkrywce archeologicznej został staw pięknie zarośnięty. Niestety zniknie bo też teren budowy.





 A na Siennej Grobli już nikt nie mieszka.
 Polski Hak.
 Stępkarska - zaplecze budowy.
 Hałda skruszonego gruzu.
 Za tym białym płotem była kiedyś pętla autobusowa.

 Kanał Raduni.



Pierwszy września, wolna od pracy niedziela. Słoneczny poranek w ostatni dzień wakacji. Nareszcie puste ulice i deptaki.
 Przekwitła Westerland (rozpoznana przez Marysię-Maskę) przy Zielonej Bramie.
 Tak tu cicho i spokojnie.
Jeszcze trochę i moje miasto będzie moje nie tylko rano.